This is First Om Templates Demo Site

Nie każdy potrafi obsługiwać programy graficzne, nie każdy wie jak sprawić, by zdjęcie wyglądało lepiej, nie każdy rodzi się z umiejętnością tworzenia przyjemnych dla oka treści. Wszyscy natomiast lubimy, gdy nasze prace są chwalone za estetykę - niezależnie od tego, czy chodzi o wpis na blogu, prezentację na studiach, czy zaproszenie na wieczór panieński. Na szczęście żyjemy w czasach, w których wystarczy znać kilka dobrych miejsc, by zmienić nudny wpis na blogu, czy oklepany do bólu schemat prezentacji w coś atrakcyjnego dla odbiorcy. Dziś odkrywam przed Wami te miejsca.

tapety na telefon tablet

Jedną z niewielu stałych rzeczy w blogowaniu są pytania z cyklu: "Kiedy będzie...?". Ich ilość z reguły bywa wprost proporcjonalna do zaległości autora w danym cyklu wpisów - im więcej pytań, tym większe wyrzuty sumienia. Mnie zjawisko to dopadło po pierwszym opublikowanym wpisie z tapetami. Cieszył się ogromną popularnością, Wy pytaliście o nowe porcje tapet, a ja kompletnie nie potrafiłam się zmobilizować do tworzenia. W końcu jednak udało się przełamać niemoc - przybywam z nowymi upiększaczami ekranów!
Zakupy w sieci już dawno przestały być zjawiskiem wywołującym w ludziach uczucia z kategorii: Jestem taki światowy i nowoczesny. Właściwie trudno się dziwić. Sama coraz chętniej wybieram wieczorny przegląd oferty przy komputerze, z kieliszkiem wina, zamiast przebijania się przez tłumy, stania w kolejce do przymierzalni i powtarzania: Niestety ja tutaj nie pracuję, kiedy kolejna osoba zadaje mi pytanie na temat asortymentu sklepu (Czy tylko mi zdarza się to aż tak często?). Niech Was jednak nie zwiedzie myśl, że kupowanie przez internet to droga usłana różami. Większość sklepów niewątpliwie stara się by tak było, ale dobre chęci często przegrywają z brakiem dbałości o szczegóły.



W zeszłym miesiącu bawiłyśmy się w odgadywanie motywu przewodniego tapety. Trafiłyście z odpowiedzią już po niecałej minucie, a ja zaraz potem uznałam, że chyba zrobiłam się zbyt przewidywalna. Dlatego w tym miesiącu się buntuję - nie będzie dyni, nie będzie parasola, ani kubków z herbatą, nie będzie grzybów, liści, nie będzie też czapek i szalików.
Ciekawe linki
Grafika do linków godnych polecenia, którą oglądaliście przez ostatnie miesiące, miała być tą jedyną, ostateczną i najlepszą z najlepszych, ale jak to zwykle bywa, po pewnym czasie zaczęła wywoływać potrzebę zmian. Zabrałam się więc za ostry lifting i wraz z październikową porcją linków mogę zaprezentować Wam nową oprawę graficzną. Jest bardziej minimalistycznie, ale nadal w tym samym klimacie. Mam nadzieję, że będzie Wam się przyjemniej przeglądało (choć tak naprawdę doskonale wiem, że to nie dla grafiki, a dla linków tutaj zaglądacie).
Zaczęłam jak na mnie przystało - od pasma nieszczęść. Oparzona ręka, przeziębienie, a na dokładkę opóźniony pociąg, 11 godzin w podróży i migrena. Ot, uroczy komplet zdarzeń, których akurat wtedy za wszelką cenę wolałabym uniknąć. Bałam się co jeszcze może się zdarzyć w ten weekend, ale na szczęście cała reszta była ogromną dawką pozytywnej energii, ale także porcją wielu refleksji dotyczących blogowania.